Układ PO-PSL na Mazowszu? Zandberg: Ośmiornica Kierwińskiego
W czwartek w Sejmie odbyła się konferencja prasowa polityków partii Razem. Jeden z jej liderów, Adrian Zandberg mówił o układzie wzajemnych powiązań, jaki wytworzył się w Warszawie za sprawą Marcina Kierwińskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji.– O tym, co pan Kierwiński i jego ludzie wyprawiają w spółkach samorządowych, mających siedzibę w Warszawie. To, co się dzieje w stolicy, to jaskrawe zaprzeczenie obietnic, które przed wyborami składał Donald Tusk. Miało być zarządzanie w spółkach Skarbu Państwa, spółkach, które nalezą do RP, zorganizowane w sposób transparentny, w oparciu o konkursy – powiedział poseł Razem.
Zandberg: Ośmiornica Kierwińskiego
Zandberg wspomniał o niedawnym artykule "Gazety Wyborczej", który informował o karierach działaczy PO na posadach w samorządowych i państwowych spółkach. Polityk wskazywał, że duża cześć warszawskich radnych KO jest zatrudniona na państwowych posadach, co skutkuje ich biernością wobec problemów mieszkańców stolicy.
– Jak to jest, że warszawska PO karnie głosuje za antyspołecznymi, uderzającymi w mieszkańców decyzjami? Dlaczego nikt się nie buntuje, dlaczego nikt nie ma własnego zdania? Odpowiedź jest prosta. Znaczna cześć tych ludzi jest na różne sposoby pozatrudniana na bardzo lukratywnych stanowiskach w oparciu o polityczne wpływy – pytał poseł.
Zandberg wskazywał, że "to z czym mamy do czynienia w Warszawie, to nie tylko układ wprost sprzeczny z uczciwym traktowaniem majątku publicznego, ale to jest też układ pomiędzy z jednej strony panem Kierwińskim i z drugiej strony panem Struzikiem [Adamem, marszałkiem województwa mazowieckiego z PSL – przyp. red.]".
– Mamy krzyżowe zatrudnianie, żeby uniknąć problemów, także prawnych, zatrudnia się polityków z Warszawy w instytucjach podległych sejmikowi mazowieckiemu, a polityków z Mazowsza w instytucjach warszawskich – wyjaśnił.